top of page

Wiadomości zza światów … od 18 lat.

  • Zdjęcie autora: concertoconcerto
    concertoconcerto
  • 3 sty
  • 5 minut(y) czytania

Message 1

Polskość to Polska rodzina, a w niej chłopak i dziewczyna i żadnych hybryd. Bez kobiet z siusiakami i mężczyzn co - i cycki sobie przyprawili. Polskość to radosny śmiech dziecka. Śmiech dziecka tulonego przez kochającą matkę, zamiast niemego krzyku dziecka rozrywanego w łonie tej matki podczas zbrodniczej aborcji. Polskość to otwarte serca i domy dla potrzebującego bliźniego, a w tych domach ciepło domowego ogniska, zamiast morderczego ognia pieca krematoryjnego. Polskość to otwarte, szczere gesty i słowa, zamiast podstępnego wystrzału z rewolweru w potylicę. Polskość to polskie miasta i wsie wyrosłe w trudzie i znoju z ciężkiej pracy rąk ludzkich. Wyrosłe nie dzięki majątkowi zrabowanemu ofiarom zbrodni, lecz wyrosłe z ciężkiej pracy synów i córek tego narodu! Polskość to utrzymany honor, kiedy inni go tracili. Zawsze zachowywaliśmy się tak jak trzeba. Bo polskość to normalność! Normalność wśród otaczającej nienormalności. Niech nikt nie waży się tego kwestionować! Niech nikt nie śmie drwić, szydzić i kpić z synów i córek tej Świętej Ziemi! Niech nikt nie ośmiela się pluć na Polskę i Polaków, bo jego plugawe słowa okrywszy go hańbą, przeminął niczym na wietrze rzucony liść. Ponieważ chwała bohaterów tej Ziemi jest wielka, niezaprzeczalna i będzie trwać na wieki. Nikt i nic nie jest w stanie tego zmienić. Nic i nikt nie jest w stanie pokalać tej Świętej Ziemi z jej bohaterskimi dziećmi! Niech Bóg błogosławi Wielką Polskę! Dlatego nie można dopuścić by prezydentem Polski został promotor pedofili i pederastów Rafał Trzaskowski.


Message 2

Od wieków Kościół Katolicki w Polsce stał na straży ochrony jej suwerenności i starał się krzewić ducha patriotyzmu. Stał się tym samym naturalnym wrogiem każdego przeciwnika polskości. Środowiska wrogie Polsce, by osiągnąć swe niecne cele ze wszystkich sił starają się wszczepić w szeregi Kościoła niewiarę, schizmę, sceptycyzm, podniecać każdą drobną kłótnię by wzniecić pożar. By zniszczyć autorytet Kościoła, zaczynają od księży. Głoszą przeciw nim otwartą wojnę. Otaczają ich podejrzeniami, oszczerstwami, drwinkami i śledzą każdy szczegół prywatnego życia. Aksjomatem uczynić chcą zarzut, iż każdy ksiądz to pławiący się w luksusie pijak i kobieciarz, a nawet sodomita molestujący dzieci. Największy wpływ chcą wywrzeć na młodzież, jako przyszłych kreatorów życia społecznego. Czynią to pod pretekstem postępu cywilizacyjnego. Wykreślić chcą naukę religii z programu szkół. Głoszą pogląd, iż religijne wykształcenie ma pozostać w zakresie domowego wychowania, a ponieważ na to braknie czasu w większości rodzin, rzecz naturalna iż stopniowo będzie upadać, aż do całkowitego zatracenia. Wszelkimi środkami przejmują kierownictwo prasy codziennej. Za pomocą wielkich dzienników, a teraz nawet telewizji publicznej, chcą kształcić i kierować opinią publiczną według wyłącznie swych interesów. Drogami takimi, krok po kroku, odsunąć chcą katolików od wszelkiego wpływu i podyktować ludziom wszystko to, w co mają wierzyć i co szanować, a czym gardzić. Dzierżąc media w swoich dłoniach, zmieniać chcą prawo wedle swych upodobań, nawet z naruszeniem Konstytucji. Zmieniać zaczynają prawość w nieprawość, nieprawość zaś wynoszą na piedestał do prawdziwej czci. Wstrząsnąć w swym zamyśle chcą nietykalną dotąd instytucją rodziny poróżniając ich członków i obracając przeciw sobie. Wszystko to, w co społeczeństwo do tej pory wierzyło wykorzeniać zaczęli, lub obracać przeciw niemu. Zmiany owe wdrażają w życie wyprowadzając na ulicę rozwrzeszczaną, wulgarną hołotę, w myśl doskonale sobie znanej i pielęgnowanej zasady, że masy same przez się głupie i ślepe zawsze dają prowadzić się na postronku krzykaczom. Gdy już uda się im wykorzenić patriotyzm, zniszczyć wiarę , ośmieszyć wszelkie autorytety, skłócić rodziny, podważyć obowiązujące normy moralne z łatwością zrealizują swój końcowy cel. Człowiek stanie się goniącym za pajdą chleba dzikusem, który nie zastanawia się nad tym kto i jak sprawuje rządy w kraju w którym żyje.


Message 3

Fałszywe gesty. Kłamliwa mowa. Zdradzieckie myśli skrywa ryża głowa. Kanalia co ani Narodu, ani Boga się nie boi. Jedne tylko motto, za działaniem tej kanalii stoi. FÙŔ DEUTSCHLAND, i nic więcej się nie liczy. FÙR DEUTSCHLAND, gdy chodzi na krótkiej berlińskiej smyczy. Złote ordery na piersi pobrzękują. Za krzywdę Polski, Niemcy tak go dekorują. Lecz przyjdą dni gdy, odpowie za swoje podłości. W więziennej celi, spędzi ostatnie dni swojej starości. Przeminął oklaski i pochlebstwa sprzedajnych klakierów. W niesławie skończy, opuszczony przez swych pomagierów. Bo nawet najcwańsza, ”święta krowa”, przed oceną historii i Boga się nie schowa.


Message 4

Znów pragną zniewolić kraj w którym mieszkasz, Polskę. Nie, nie chcą tego uczynić żelaznym wojskiem. Oni nigdy się nie zmienili. Planów podboju Polski nigdy nie porzucili. Swego ryżego podnóżka wysłali. ,,Gruszkami na wierzbie" jełopów zbajerowali. Dziś, zakłamany folksdojcz z Sopotu, otacza się, takimi jak on sam, ciemniakami bez honoru i polotu. Polskę coraz bardziej rujnuje, za co od szwabów granty przyjmuje. Julki i Brajanki swe głosy na sprzedajne bydło oddali. Za co po kawałku pizzy spałaszowali. Plugawe ryje rynsztokowe hasła wykrzykiwały, bo im kanalie sto konkretów obiecały. Z konkretów zrobiły się: ,,chuj, dupa i kamieni kupa", a ryża szmata dalej, ”wali głupa". Kiedy wreszcie matoły pójdą po rozum do głowy i wybiorą lepszy rząd nowy? Nie takich co innym w odbyty chcą wchodzić, lecz tych co Polakom zechcą dogodzić.


Message 5

Gdy ktoś mówi brednie, używa idiotycznych argumentów, broni wartości nie do obronienia, nie ma żadnych merytorycznych argumentów na potwierdzenie tego co mówi i ogólnie w swej mowie i zachowaniu robi z siebie skończonego matoła mówimy czasem, iż ma , ”wyprany mózg". Przyrównujemy tym samym umysł do spranej tkaniny ubrania. Gdy spierze się nieco kolor z ubrania a sam materiał odzieży jest mocny i trwały możemy ją ufarbować odpowiednimi, dobrej jakości, barwnikami, by dalej nosić ulubiony ciuch. Można tę sytuację porównać do umysłu człowieka ogłupionego jakąś durną ideologią. Jednak człowiek ten jest inteligentny i gdy usłyszy merytoryczne argumenty zrozumie swe błędne myślenie. Często samemu, dzięki obserwacji i doświadczeniu odnajdzie prawdę. Inna sytuacja gdy tkanina jest sprana, lekko podniszczona i nie nadaje się do noszenia na co dzień, ale można ją założyć do pracy w ogródku jako odzież roboczą. To jak człowiek, który jeszcze odbiera pewne merytoryczne argumenty, lecz w ograniczonym wymiarze. W pewnych sprawach daje się przekonać rzeczowymi dowodami, ale w innych uparcie pozostaje przy swoim. Czasem jednak tkanina jest tak wyprana, lub nawet rozdarta, że nadaje się tylko do wytarcia błota z podłogi. Taką szmatę, do podłogi, można wziąć w dłoń tylko trzeba potem umyć ręce. Można ją nawet wypłukać, by kolejnego dnia znów przetrzeć nią podłogę. To jak z człowiekiem głupim, ale przyjmującym do wiadomości pewne oczywiste i niepodważalne fakty. Gdy jednak tę brudną ścierę ktoś użyje do wytarcia podłogi, którą zafajdał, bo miał laksację i nie zdążył po ściągnięciu spodni usiąść na sedesie, nadaje się ta szmata do wyrzucenia. Można tę sytuację przyrównać do skończonego debila, w którego malutki rozumek inny debil, lub manipulant wpakował niewyobrażalne idiotyzmy i herezje. To osoba ograniczona umysłowo, z którą nie warto polemizować. Tak jak wymazaną fekaliami szmatę trzeba wyrzucić, tak też odrzucić należy taką osobę jako potencjalnego adwersarza. Polemizować z wariatem nie warto. Niestety, zazwyczaj ludzie związani z Koalicją 13 grudnia i ich wyborcy, eko-psychopaci, feministki prezentują ten najcięższy przypadek, ”wyprania umysłu". Ich umysły są jak ta zas..na szmata.


Message 6

W sprawach Polski mówmy jednym głosem. Donośnie i wyraźnie jak wikary z kazielnicy. Nie możemy dopuścić by krajem rządził huncwot i miglanc, co ma w głowie tylko to jak własną kabzę napełnić. Lagą takiego gonić trzeba. Bycie premierem 38 milionowego narodu to nie jest jakieś fiubździu. Pełnić ten urząd powinna osoba uczciwa i kompetentna, a nie byle łajza zdradziecka co tylko brukselskie trzewiki glancować potrafi i podawać kabot. Dobra wszelakie gromadzić chce sobie pod samą powałe, podczas gdy suwerena domagającego się swych praw traktuje niczym namolnego gza. Obleka się w takie szaty, jakie mu wygodnie w danej sytuacji. Rano jest bardzo przychylny jakiejś sprawie, by po południu być zatwardziałym jej przeciwnikiem. W zależności do kogo w danej chwili mówi. Głosi to co dana osoba chce usłyszeć. Tak naprawdę nie ma własnych poglądów w żadnej sprawie, będąc jedynie kamerdynerem swych panów zza Odry.


Tomasz Kamieński

Komentarze


bottom of page