Wałbrzych współpracuje z miastami sławiącymi UPA i Banderę
- concertoconcerto
- 9 wrz 2025
- 2 minut(y) czytania
Zaktualizowano: 10 wrz 2025

Niedawno na portalu Walbrzyszek.com nagłośniłem sprawę miasta Borysław, które jest partnerskim miastem Wałbrzycha. Okazuje się, iż w tej miejscowości od 1998 roku stoi pomnik ukraińskiego szowinisty Stepana Bandery. Ponadto honorowymi obywatelami Borysławia są bandyci winni krwi wielu Polaków, Żydów, Rosjan, Ormian i Czechów.
Okazuje się, że to nie koniec skandalu – w kolejnym kroku odkrywam podobną sytuację z innym partnerskim miastem Wałbrzycha - Dnieprem (dawniejsza nazwa Dniepropetrowsk).
Ale... zacznijmy od początku. Od 2009 roku Borysław jest miastem partnerskim Wałbrzycha. Umowa o współpracy została podpisana przez ówczesnego prezydenta Piotra Kruczkowskiego. Stronę ukraińską reprezentowali zastępcy mera Borysławia: Giennadij Korkoniszko oraz Maria Grabluk. Zastanawiające jest to, że ówczesne władze Wałbrzycha zawarły umowę z miastem, w którym od 1998 roku stoi pomnik terrorysty Stepana Bandery. Co gorsza, powstał on z inicjatywy borysławskiego samorządu. Na tym niestety nie koniec. Pod koniec lutego 2011 roku honorowe obywatelstwo Borysławia otrzymali: wspomniany Stepan Bandera, generał UPA Roman Szuchewycz oraz lider OUN Jewhen Konowalec. Jak podaje portal Kresy.pl inicjatorem tejże uchwały była partia Swoboda, często oskarżana o promowanie banderyzmu i nazizmu. Czy to nie wstyd współpracować z takim miastem?
Niedługo po tym jak nagłośniłem sprawę Borysławia na portalu Walbrzyszek.com do sprawy odniósł się redaktor Telewizji Wałbrzych Tomasz Chojnowski. Podczas wywiadu przeprowadzanego z prezydentem Romanem Szełemejem oznajmił, iż "skrajna prawica" żąda by Wałbrzych zerwał współpracę z Borysławiem. Wskazał, że to ze względu na pomnik Bandery, lecz o honorowych obywatelach tego miasta nic nie powiedział. Roman Szełemej ostatecznie oznajmił, że Wałbrzych nie zerwie współpracy z Borysławiem. Na Facebooku w komentarzach pod stronami Walbrzych24.com oraz Telewizji Wałbrzych nie brakowało negatywnych stwierdzeń pod adresem wałbrzyskiego włodarza.

Dobrze wiem, że od 2001 roku Wałbrzych współpracuje jeszcze z innym ukraińskim miastem Dnieprem. Nie byłem przeciwnikiem współpracy z tą miejscowością, bo też nie widziałem powodów do tego, aby zerwać taką współpracę. Tym bardziej, że w lokalnych mediach można było przeczytać, że w Dnieprze ma powstać Dolnośląsko–Dniepropietrowskie Centrum Gospodarcze. Osobiście znam i szanuję wielu Ukraińców. O Dnieprze, w odniesieniu do Borysławia, uważałem, że leży bardziej na wschód, stąd nie dosięgły tej miejscowości patologie nazistowsko-banderowskie. Niestety, wgłębiając się w temat doszedłem do wniosku, że byłem w błędzie. W 2023 roku w ramach derusyfikacji samorząd Dniepru podjął decyzję o zmianie nazwy ulicy (podam spolszczone nazwy) z Kamczackiej na... Bohaterów UPA. Banderyzacja i nazyfikacja Ukrainy ze względu na wojnę są w Polsce tabu. Poprzedni i obecny rząd płaszczy się przed stroną ukraińską. Uważam, że są to skutki Afery Podkarpackiej, ale to inny temat.
Nie ma wątpliwości, że wojna jest tragedią dla Ukraińców i właściwym naszym postępowaniem jest pomoc cierpiącym. Jednakże, nie może być tak, że politycy ukraińscy za udzielaną im pomoc plują na Polskę i Polaków, w przeróżny sposób. Przykładem tego jest właśnie gloryfikowanie zbrodniarzy, którzy nie mieli skrupułów, aby w sadystyczny sposób mordować kobiety i dzieci. Władze miast Borysław i Dniepr swoim postępowaniem „plują nam w twarz”. Tym bardziej jest to bolesne, że wielu wałbrzyszan ma pochodzenie kresowe.
Jak powinien zachować się wałbrzyski samorząd, z panem prezydentem na czele? Czy powinni nie pozwolić na to bezczelne plucie, czy raczej będą udawać, że pada deszcz?
Damian Danielak







Komentarze