top of page

"Banderowiec w Zamku Książ?"

  • Zdjęcie autora: concertoconcerto
    concertoconcerto
  • 29 maj
  • 2 minut(y) czytania

Zaktualizowano: 7 dni temu



Do haniebnej sytuacji doszło na uroczystej sesji Rady Miejskiej Wałbrzycha w Zamku Książ, gdzie głos zabrał mer ukraińskiego Borysławia Igor Jaworski


Nim przejdę do skomentowania sprawy od początku ukażę tło tej sytuacji. Od 2009 roku Wałbrzych ma umowę partnerską z miastem Borysław leżącym na terenach zachodniej Ukrainy. Spora część wałbrzyszan ma korzenie wprost z Borysławia lub z okolic. Niestety w tej miejscowości znajduje się pomnik Bandery. Ponadto Szuchewycz, Bandera i Konowalec mają tam honorowe obywatelstwo. Żeby tego było mało Wałbrzych ma także umowę partnerską z Dnieprem, gdzie możemy znaleźć ulice: Bandery oraz Bohaterów UPA.


O tej sprawie pisałem do lokalnych mediów nagłaśniając problem. W międzyczasie z kolegami z Konfederacji zorganizowaliśmy pod wałbrzyskim ratuszem konferencję prasową domagając się zerwania współpracy z tymi dwoma miastami. Pokazywaliśmy zdjęcia mera Borysławia trzymającego banderowską flagę czy chociażby dzieci z Borysławia, które u nas w Wałbrzychu na terenie Starej Kopalni eksponowały banderowską symbolikę. Tu warto dodać, że to nie pierwszy przykład tego, iż wycieczki z Borysławia promowały w Polsce tego rodzaju symbole. Podobna sytuacja miała miejsce w Starogardzie Gdańskim, który też jest partnerskim miastem Borysławia.


Czy coś to zmieniło? Udało się jedynie nagłośnić temat w mediach społecznościowych, gdzie nawet przeciwnicy Konfederacji pisali komentarze, że w tej kwestii się z nami zgadzają. A czy władze Wałbrzycha podjęły jakieś ruchy w tym temacie? Niestety współpraca dalej trwa w najlepsze. Przykładem tego jest obecność na sesji Rady Miejskiej Wałbrzycha w Zamku Książ mera Borysławia Igora Jaworskiego. W sieci nie brakuje zdjęć, gdzie składa kwiaty pod pomnikiem żołnierzy UPA lub pod pomnikiem Stefana Bandery. Na stronie boryslavrada.gov.ua można znaleźć zdjęcia gdzie pan Jaworski pozuje do zdjęć m.in. z prezydentem Romanem Szełemejem czy posłanką Sylwią Bielawską. Czy im nie jest wstyd fotografować się z banderowcem?


W reakcji na to wałbrzyskie koło Ruchu Narodowego wystosowało otwarty list do prezydenta Romana Szełemeja domagając się zaprzestania wspierania miast na Ukrainie. Sami zwracają uwagę, że w tym państwie gloryfikowanie banderowców i nazistów jest powszechne i coraz bardziej popularne. Z tego powodu domagają się również usunięcia ukraińskiej flagi z ronda. Pod listem podpisał się Norbert Michnowski prezes koła Ruch Narodowy Wałbrzych.


Damian Danielak

1 komentarz


Ryszard Wieczorek
Ryszard Wieczorek
3 dni temu

To tylko część zdrad Prezydenta Wałbrzycha. 1. Zabronione jest budowanie własnych garaży na Podzamczu bo "to nie estetyczne". 2 Josef Saller z Waimaru na swoim (nie Wałbrzycha) terenie pomiędzy ul. Wieniawskiego i Poselska powiększył sobie przestrzeń życiową o segmant handlowy "S1" a Wałbrzych ciągle nie ma swojego Targowiska Miejskiego. A jaka recepta? 98% mieszkańców-roślin trzeba by przesadzić gdzieś w dalekiej Syberii. Tam mogliby dalej ciągnąć swoje "Miasto Kobiet"!!!

Polub
bottom of page